Iran – naftowy troublemaker

2 stycznia 2012 | Autor | Kategoria: Misja specjalna

Świat jest przyzwyczajony do polityki zastraszania, jaką od lat prowadzi prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. Po licznych pogróżkach pod adresem Izraela i ostrej krytyce Stanów Zjednoczonych, irańscy politycy zapowiedzieli blokadę Cieśniny Ormuz – miejsca, przez które przepływa 20% światowego eksportu ropy naftowej. Wprawdzie sama blokada wydaje się mało prawdopodobna, nie sposób lekceważyć poczynania Teheranu, których zuchwałość w świadczy niewątpliwie o rosnącej sile politycznej i wadze na arenie międzynarodowej.

 

Banki objęte sankcjami

Ćwiczenia wojskowe Iranu w regionie oraz idea blokady narodzone w ostatnich dniach grudnia br. mają swą genezę w wydarzeniach z listopada. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) opublikowała wtedy raport o programie nuklearnym Iranu, wykazując m.in.:

 

◦     jego militarny charakter – zaangażowanie w produkcję broni od 2003 r.

◦     niewystarczającą współpracę z IAEA

◦     nierespektowanie umów międzynarodowych

 

Wnioski z raportu skłoniły Zachód do działania – Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wdrożyły nowe sankcje wobec irańskich banków. 21 listopada Londyn wstrzymał wszelkie kontakty z irańskim systemem finansowym, w tym z Irańskim Bankiem Centralnym (IBC), który rozlicza transakcje sprzedaży ropy. Z tego powodu cytowany przez Rzeczpospolitą ekspert z Centre for Arab and Iranian Studies w Londynie, Mehrdad Khonsari, objęcie embargiem IBC zrównał z wprowadzeniem embarga na irańską ropę, której znacząca część jest eksportowana właśnie na zachód. W ślad za Brytyjczykami postąpiły poszczególne państwa UE (Francja, Holandia) – obecnie Unia zastanawia się nad wprowadzeniem wspólnotowych sankcji. Irańczycy wyrazili swoją dezaprobatę wobec takiej polityki, szturmując 29 listopada brytyjską ambasadę, ostrzegając inne kraje przed wprowadzaniem podobnych regulacji. Seyyed Emad Hosseini  z komisji energetyki w irańskim Madżlisie wskazuje jednak, że sankcje mogą odbić się negatywnie po obu stronach: „Grecja, Hiszpania i Włochy są dużymi importerami irańskiej ropy i ewentualne embargo nałożone na nasz kraj spowoduje energetyczny kryzys w tych państwach i sparaliżuje ich gospodarki”.

 

Velayat-90

W wigilię Bożego Narodzenia w Cieśninie Ormuz pojawiły się okręty irańskiej marynarki wojennej, rozpoczynając manewry Velayat-90. Niedługo po rozpoczęciu manewrów wiceprezydent Iranu, Mohammad Reza Rahimi, ostrzegł, że jeśli Zachód będzie podążał drogą sankcji wymierzonych przeciwko irańskiemu programowi nuklearnemu „nawet kropla ropy nie przeciśnie się przez Ormuz”. Oliwy do ognia dolały słowa admirała Habibollaha Sayariego, który powiedział że blokada strategicznego przesmyku w Zatoce Perskiej sprawiłaby armii tyle trudności, co wypicie szklanki wody. Na te wypowiedzi stanowczo zareagowali Amerykanie: „Żadne zakłócenie w wolnym transporcie dóbr przez Cieśninę Ormuz nie będzie tolerowane (…) Każdy kto zagraża swobodnej żegludze międzynarodowej jest wyraźnie poza wspólnotą narodów” – ogłosiła rzecznik amerykańskiej 5tej floty stacjonującej w Bahrajnie, płk Rebecca Rebarich.

 

Czy zablokują Cieśninę?

Zamknięcie Cieśniny mogłoby znacznie podnieść ceny ropy naftowej i utrudnić sytuację, i tak nadwerężoną kryzysem, światowej ekonomii. Na tym posunięciu szczególnie mogłyby ucierpieć kraje azjatyckie, do których trafia większość ropy przechodzącej przez Cieśninę Ormuz. Z przesmyku korzysta również sam Iran, którego gospodarka w głównej mierze opiera się na sprzedaży węglowodorów. Ostatecznie, inni przedstawiciele Teheranu, jak choćby rzecznik MSZ  Ramin Mehmanparast, zaprzeczyli, jakoby blokada była ich celem: „Kilkakrotnie zaznaczaliśmy, że zamkniecie Cieśniny Ormuz nigdy nie było w naszym programie, ponieważ zależy nam na ciszy i spokoju w regionie”.

 

Wnioski

Być może sens ostatnich pogróżek Teheranu dobrze oddają słowa zastępcy dowódcy Gwardii Rewolucyjnej, Hossina Salamiego: „na groźby odpowiadamy groźbami”, świadczące, że na razie wojna na linii Zachód-Iran przebiega w sferze werbalnej. Mówiąc „na razie” pragnę jednak podkreślić, że stan napięcia na tej linii jest od tak wysoki, że rozpaczliwie woła o rozładowanie – w jaki sposób? Z pewnością nie należy odrzucać rozwiązania militarnego. Zwłaszcza w obliczu powstawania nowych problemów, takich jak blokada Cieśniny Ormuz – problemu o światowych konsekwencjach, zależącego od woli irańskich troublemakerów. Zachodowi również zależy na uniknięciu kolejnego kryzysu naftowego i może zrobić wiele, by go uniknąć.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Napisz nowy komentarz


dziewięć − = 1