Co z infrastrukturą krytyczną w sektorze energetycznym?

23 stycznia 2012 | Autor | Kategoria: Misja specjalna

Na mocy aktualnych przepisów Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ma obowiązek stworzyć wykaz obiektów należącej do infrastruktury krytycznej. Instalacje znajdujące się na nim trafią pod szczególną ochronę ministra zarządzającego Skarbem Państwa. Chodzi także o infrastrukturę energetyczną.

Jeszcze w 2006 roku Komisja Europejska zgłosiła zastrzeżenia do ówcześnie obowiązującego mechanizmu, zakładającego coroczne ogłaszanie rozporządzenia o liście strategicznych spółek Skarbu Państwa. Brukseli nie podobało się blokowanie prywatyzacji spółek, które nie są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa – jej zdaniem niektóre firmy państwowe wspomniane na ogłaszanych listach, takie jak KGHM, nie były ważne z tego punktu widzenia. W 2007 roku ruszyły prace nad stworzeniem nowej ustawy.

Ustawa o szczególnych uprawnieniach ministra właściwego dla spraw Skarbu Państwa oraz ich wykonywaniu w niektórych spółkach kapitałowych lub grupach kapitałowych prowadzących działalność w sektorach energii elektrycznej, ropy naftowej oraz paliw gazowych z 18 marca 2010 roku wprowadza istotne zmiany: likwiduje listę spółek, w których państwo będzie miało „złotą akcję”. Zamiast tego powstaje lista instalacji specjalnego znaczenia (np. gazociągów, linii elektroenergetycznych, magazynów ropy, terminali LNG itp.), nazywanych „infrastrukturą krytyczną”.
Definicja tego pojęcia jest zawarta w Ustawie o zarządzaniu kryzysowym, art. 3, pkt 2. Stanowi ona, że ,,należy przez to rozumieć systemy oraz wchodzące w ich skład powiązane ze sobą funkcjonalnie obiekty, w tym obiekty budowlane, urządzenia, instalacje, usługi kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli oraz służące zapewnieniu sprawnego funkcjonowania organów administracji publicznej, a także instytucji i przedsiębiorców.” Jest to dostosowanie polskiego prawa do Dyrektywy Rady UE z 8 grudnia 2008 roku w sprawie rozpoznawania i wyznaczania europejskiej infrastruktury krytycznej oraz potrzeb w zakresie poprawy jej ochrony.

Redakcja portalu Europa Bezpieczeństwo Energia przyjrzała się sprawie. Lista spółek należących do infrastruktury krytycznej miała powstać 1 stycznia tego roku. Przedstawiciele Rządowego Centrum Bezpieczeństwa odpowiedzialnego za jej stworzenie uspokajają nas, że takowy wykaz już powstał. Ma to fundamentalne znaczenie np. dla prywatyzacji Grupy Lotos S.A. Jeżeli obiekty należące do spółki znajdą się na liście, MSP zyska możliwość wstrzymania procesu, pod warunkiem, że zagrażałby on funkcjonowaniu, ciągłości działania oraz integralności infrastruktury krytycznej. Urzędnicy RCB informują, że wykaz już powstał, ale jest on objęty klauzulą tajności.

 

O zdanie na ten temat zapytaliśmy Łukasza Kistera – eksperta Instytutu Jagiellońskiego w obszarze zarządzania bezpieczeństwem:

Przede wszystkim Infrastruktura Krytyczna Państwa (IKP), to nie papierowa lista obiektów, przedsiębiorstw, czy ich elementów, a obszar infrastruktury, który z punktu widzenia spoczywających na nim zadań winien zostać objęty szczególną ochroną przed możliwością wystąpienia zdarzeń mogących naruszyć jego funkcjonalność. Sektor energetyczny państwa to jeden z kluczowych obszarów IKP, i choć obszarów tych nie należy dzielić na mniej i bardziej krytyczne, to jednak mając na uwadze normalne funkcjonowanie współczesnych państw, to właśnie sektor energetyczny, obok informacyjnego, powinien stanowić najważniejszy cel właściwego zabezpieczenia. Należy tu dodać, że energetyka to jednocześnie bardzo ważny element bezpieczeństwa ekonomicznego państwa.

 

W odniesieniu zaś do przedmiotowego wykazu elementów infrastruktury uznanej za krytyczne dla funkcjonowania państwa polskiego, to utajnienia jej ogólnej części należy uznać, co najmniej za niezrozumiałe. Znając definicję IKP możemy z bardzo dużą dozą szczegółowości wskazać, które przedsiębiorstwa, instalacje i obiekty znajdują się w jej poszczególnych obszarach chronionych. Utajnianie tego rodzaju wykazów przypominać może przezabawne sytuacje ze „słusznie minionej epoki”, wskazując raczej na chęć ukrycia czegoś przed opinią publiczną, w tym wypadku nawet tego czy wykaz ten w ogóle powstał.

 

W mojej ocenie Grupa Lotos S.A., nie jako spółka prawa handlowego, ale jako właściciel i zarządca ważnych elementów sektora paliwowego w naszym kraju, bezwzględnie zaliczyć należy do Infrastruktury Krytycznej Państwa.

 

Na temat prywatyzacji Lotosu wypowiedzi udzielił nam dr Mariusz Andrzejewski, specjalista do spraw ekonomii z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie:

Lotos SA należy zaliczyć do tzw. spółek skarbu państwa o strategicznym znaczeniu i dlatego chęć sprzedaży pakietu 53% akcji, co chciał w ostatnich miesiącach roku 2011 zrealizować rząd, należy ocenić krytycznie. Spółka ta jest notowana na giełdzie, a więc zamiar sprzedania 53% spółki Lotos SA przez skarb państwa należy odbierać tylko i wyłącznie jako chęć pozyskania środków finansowych, które zapewne rząd wykorzystać chce na załatanie dziury budżetowej.

Dziwi fakt, że spółka, która w swojej strategii ma mieć do 2020 roku 30% sprzedaży paliw w Polsce tak łatwo jest oddawana pod kontrolę innym jednostkom, często mogącymi mieć  zbieżne interesy z firmami, które z różnych powodów nie są zainteresowane w silnej pozycji naszych spółek paliwowych. Warto także zwrócić uwagę, że spółka ta przynosi duże zyski, z czego rząd może czerpać środki finansowe w postaci dywidendy.

Po nieudanej próbie sprzedaży jednemu inwestorowi pakietu 53% akcji, obecnie rząd zapowiada realizację tych planów przez giełdę. Jeżeli jednak będzie to dalej miało zmierzać do pozbycia się przez skarb państwa swoich udziałów, to sytuacją de facto się nie zmienia i w dalszym ciągu należy to ocenić krytycznie. Jest to próba wyprzedaży najcenniejszych naszych narodowych aktywów i to takich, które mają znaczenie strategiczne dla naszej gospodarki.

 

Ekspert formułuje własny pomysł na zmianę funkcjonowania spółki:

To co można polecić rządowi w sprawie dalszej prywatyzacji Lotosu SA, to próba ułożenia struktury kapitałowej w tej firmie na wzór tego, co mamy w PKN Orlen, gdzie skarb państwa zachowuje kontrolę nad spółką, mimo iż nie posiada w sposób bezpośredni, ponad 50% pakietu akcji. Chcąc doprowadzić do podobnej sytuacji w Lotos SA, należy spróbować przeprowadzić dodatkową emisję akcji na GPW w Warszawie, przez co udział skarbu państwa obniży się poniżej 50%, ale zachowa nad tą jednostką kontrolę, a sama spółka Lotos SA pozyska w ten sposób środki finansowe na realizację ambitnej strategii, co w przyszłości pozwoli akcjonariuszom na uzyskiwania jeszcze większych wypłat z tytułu dywidendy.  Wtedy jednak pieniądze trafiają do samej spółki, a nie do kasy rządu, czyli akcjonariusza chcącego obecnie sprzedać swój cały 53% pakiet akcji.

 

Tajne przez poufne

Choć tajność informacji na temat infrastruktury krytycznej może tłumaczyć ciszę medialną wokół tematu, to jednak wydaje się, że obywatel RP zainteresowany bezpieczeństwem energetycznym swojego kraju powinien zostać uspokojony przez władzę, że w tym zakresie trzyma ona rękę na pulsie. Kształt zapowiadanej od zeszłego roku prywatyzacji Grupy Lotos S.A. będzie ważną przesłanką w tej sprawie.

Tagi: , , , , , ,

Jeden komentarz to “Co z infrastrukturą krytyczną w sektorze energetycznym?”

  1. [...] Czytaj całość. Tagi: Energia elektryczna, Energia gazowa, Europa, Lotos, PKN Orlen, Unia Europejska [...]

Napisz nowy komentarz


8 × = dwadzieścia cztery