Naukowcy spierają się o globalne ocieplenie

6 lutego 2012 | Autor | Kategoria: Aktualności, Świat

Burza wokół teorii globalnego ocieplenia nie ustaje. Jej zwolennicy i przeciwnicy przerzucają się argumentami na łamach „Wall Street Journal”, a końca ich polemiki nie widać.

Część naukowców kwestionuje konieczność prowadzenia walki z tym zjawiskiem. Przedstawiciele tych kręgów wystosowali list do amerykańskiej gazety, pod którym podpisało się 16 naukowców stanowczo sprzeciwiających się rzekomej niepodważalności tezy o ocieplającym się klimacie.

Ich zdaniem, najlepszym dowodem na jej niewiarygodność jest sprawa Climategate, czyli wycieku maili naukowca do spraw klimatu Kevina Trenbertha, który stwierdził w jednym z nich, że globalnego ocieplenia obecnie nie ma. Zdaniem sygnatariuszy listu modele komputerowe – używane jako dowód na jego istnienie – w sposób znaczny ,,potęgują słaby wpływ” CO2 na klimat. Twierdzą oni, że po kompromitacji teorii globalnego ocieplenia naukowcy zrzeszeni w Międzyrządowym Panelu ds. Zmian Klimatu przy ONZ zaczęli lansować teorię zmian klimatu, pod którą podciągają obecnie każde ekstremum pogodowe, które ich zdaniem ma swą przyczynę w rosnącym stężeniu dwutlenku węgla w atmosferze.

Naukowcy stojący za listem do „WSJ” przekonują, że wszelki sprzeciw wobec teorii globalnego ocieplenia jest traktowany jak herezja, a osoby próbujące z nią polemizować są sekowane w środowisku. Przekonują, że za ,,alarmizmem” ekologicznych aktywistów stoją pieniądze środowisk zainteresowanych nakładaniem ograniczeń na kraje rozwijające się, w postaci obniżającej PKB polityki klimatycznej, która prowadzi do spadku PKB i spowalnia gospodarkę owych państw, pragnących zbliżyć się pod względem dobrobytu i jakości życia do światowej czołówki.

Na przytaczany list szybko zareagował wspomniany Kevin Trenberth, z Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych. Pod apelem, przesłanym przez niego do „WSJ” podpisało się trzydziestu badaczy popierających jego stanowisko.

Badacze kwestionują kompetencje sygnatariuszy listu do „WSJ”. Uważają, że naukowcy stojący za listem zachowują się jak dentyści, którzy chcą leczyć schorzenia kardiologiczne i nie są specjalistami w dziedzinie badań nad klimatem. Grupa Trenbertha przekonuje, że ostatnia dekada była najcieplejsza w historii badań, a trend ocieplania się klimatu wciąż się utrzymuje. Uważa, że modele komputerowe pokazują, iż w czasie gdy zjawisko osłabia się w atmosferze, ocieplenie przenosi się do wód oceanicznych. Zdaniem przedstawicieli grupy jest to typowy ,,fenomen klimatyczny”, który w żaden sposób nie podważa teorii globalnego ocieplenia.

Naukowcy twierdzą, że wypowiedź Trenbertha z maila wyciekłego do sieci nie dotyczyła teorii jako takiej i była wyrwana z kontekstu. Podkreślają oni stanowczo, że Narodowa Akademia Nauk USA i ,,inne duże narodowe akademie naukowe na świecie oraz każdy inny autorytatywny podmiot” zgadzają się, co do jednego: klimat się ociepla, a ludzie są za to odpowiedzialni. Dodają, że badania świadczą o poparciu ponad 97% naukowców aktywnie działających w zakresie badań klimatycznych popiera teorię globalngo ocieplenia. Przekonują, ze inwestycje w energetykę emitującą mniej dwutlenku węgla uchronią świat przed klimatyczną katastrofą i zapewnią dekady wzrostu gospodarczego.

To tylko kolejna odsłona walki między zwolennikami, a przeciwnikami teorii globalnego ocieplenia. Uczestnicy tej dyskusji nierzadko porzucają argumenty merytoryczne na rzecz walki ad personam, która z pewnością nie służy lepszemu poznaniu zagadnienia zmian klimatycznych. Trwa między nimi walka na tytuły naukowe i długość list poparcia dla ich postulatów.

Faktem jest, że przeciwnicy ambitnej polityki klimatycznej zyskują coraz większy wpływ na debatę. Abstrahując od odpowiedzi na pytanie, która ze stron sporu ma racje, należy zauważyć, że w obliczu trwającego kryzysu gospodarczego argumenty zwolenników teorii globalnego ocieplenia tracą na znaczeniu w porównaniu z argumentami ekonomicznymi wysuwanymi przez ich przeciwników. Możemy się zatem spodziewać jeszcze wielu, podobnych do przedstawionej powyżej, batalii.

Tagi: , , , , ,

3 Komentarze to “Naukowcy spierają się o globalne ocieplenie”

  1. Paweł pisze:

    Wszystko pięknie, tylko że z Pana artykułu wynika, że trwa walka między naukowcami dotycząca prawdziwości GO. Tylko, że to jest zakłamanie.

    Proszę się zastanowić – jeżeli ponad 95 % naukowców aktywnie zajmujących się klimatem uważa, że zjawisko globalnego ocieplenia nie jest żadnym wymysłem, to chyba coś jest na rzeczy?
    A kim są przeciwnicy? Przedstawię 3 nazwiska (polskie):
    - prof. Marks – geolog http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=23164&lang=pl
    - Ś.P. prof. Jaworowski – radiolog – http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=62776&lang=pl
    - prof. Kolenda – energetyk – http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=36408&lang=pl

    Proszę mi wskazać chociaż jednego, znanego polskiego klimatologa, który „nie wierzy” w GO. Chociaż jedno takie nazwisko, a uwierzę w tytułowe zdanie artykułu.

    • Wojciech Jakóbik Wojciech Jakóbik pisze:

      Takie są przecież argumenty grupy Trenbertha przytoczone obszernie w tym artykule. Nie ma tu nic więcej niż przedstawienie dwóch linii argumentacyjnych a Pan ma pełne prawo zgadzać się lub nie zgadzać z którąś ze stron

  2. Paweł pisze:

    I jeszcze jedno:
    Pisze Pan „argumenty zwolenników teorii globalnego ocieplenia tracą na znaczeniu w porównaniu z argumentami ekonomicznymi wysuwanymi przez ich przeciwników”.
    Proszę zauważyć, że ekonomista na którego powoływali się autorzy pierwszego artykułu (przeciwnicy) stanowczo zaprotestował i odciął się od ich wymysłów, a także podpisał się pod drugim artykułem (zwolennicy).
    Należy przy tym dodać, że osobiście ten Pan sprzeciwia się przekazywaniu znacznych funduszy na „walkę ze zmianami klimatu”.

Napisz nowy komentarz


2 + trzy =